16 listopada 2013

Świąteczne bałwanki

Witajcie Kochani :)
Bałwanki zmarźluchy to nowa propozycja ozdóbek świątecznych :) Sympatyczny upominek na Mikołajki a może dekoracja świąteczna? Nie są duże a więc śmiało mogą ozdobić choinkę.
Miłego oglądania :)










Zainspirowałam się grafiką znalezioną w internecie i wylepiłam ją z masy.


Pozdrawiam ☼ cieplutko
Dziękuję ♥ dziękuję ♥ dziękuję ♥
-za ponad 40000 wejść na bloga :)
-za to, że dzisiaj mogłam napisać dla Was - 180 posta :)
-za to, że liczba gości codziennie wzrasta :)
-za całą masę ciepłych słów, które czytam z wielkim uśmiechem :)

39 komentarzy:

  1. Bałwanki fajniutkie :) , moje czekają na malowanie
    pozdrawiam serdecznie i życzę kolejnych co najmniej 180 postów

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ słodziaki,w pierwszej chwili myslałam,że szaliczek jest z matariału.

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocze! Jak wszystkie Twoje solne cudeńka :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodziaki- ja też szłam dzisiaj do kuchni z zamiarem ulepienia bałwanków i mikołajków...no ale zabrałam się za anioła w płaszczu, szaliku i berecie z antenką;-) Potem powstały dwa inne i o bałwankach zapomniałam;-) Nie ma to jak skleroza:-D

    OdpowiedzUsuń
  5. Są super :-) dziś też robiłam bałwanki i właśnie się suszą :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie ślicznoty. Wszystkie są urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne bałwanki :). Moje kolejne bałwanki czekają na malowanie i nie mogą się doczekac ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Opatulone szaliczkami, teraz to napewno cieplutko im bedzie :) fajnowe wyszły. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Bałwanki są urocze! Jakie mają fajne szaliczki ;) Gratuluję też takiej ilości wejść, bez wątpienia sama się do tego przyczyniam bo mimo ,że nie zawsze komentuje często tu do Ciebie zaglądam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzisiaj chyba lekko poczułam, że pada śnieg, a może to tylko złudzenie? Nie, chyba nie bo bałwanki u Ciebie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Prześliczne, uważam że wyszły super :) te szaliczki cudo :) pozdrawiam serdecznie Edyta

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniu :)
    Bałwanki wyszły Ci wspaniałe :)
    Pozdrawiam ciepło :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Przekochane te bałwanki Ci wyszły! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. no, nie ma się co dziwić ilości "wejść", skoro takie cuda robisz cały czas :)) superzaste są i już! :))
    ps. zajrzyj do mnie koniecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  15. cudowne,cudowne...uwielbiam twoje posolone pomysły i wykonanie :))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Są prześliczne :-) Pięknie wykończone paseczkami :-))))) A kolory w sam raz na Święta. Sama osobiście nie mogę uwierzyć, że Święta już tuż, tuż!!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  17. Super bałwanki! Ależ mi się podobają ich szaliczki! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Kobieto ty to idziesz z tymi pomysłami jak burza!!! Kolejne cuda ...

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. cieszę się, że Ci się podobają :)

      Usuń
  20. Cudne bałwanki ;) Czapeczki podobają mi się najbardziej, aczkolwiek szalikami także nie pogardzę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Anulka wielkie gratulacje, Twój blog stał się bardzo popularny :) a szczególnie Twoje prace, bo sa rewelacyjne, zawsze znajdziesz jakiś świetny pomysł a potem wykonasz go bardzo starannie i wyjątkowo ładnie, wiesz że zawsze podziwiam to co zrobisz :) Kochana życzę Ci abyś dalej tak pięknie tworzyła, dużo pozytywnej energii przesyłam :)
    Buziaki i uściski ślę!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneczko, Kochana jesteś ♥ dziękuję♥
      Buziaki dla Ciebie

      Usuń
  22. piękne! ja również zaczęłam robić ozdoby świąteczne, mam nadzieję, że szybko wrzucę coś na bloga :) skorzystałam z Twojej instrukcji na candy canes i już niedługo ozdobią mój świąteczny wianek ;)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale cudnie, nie mogę się doczekać :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  23. Witaj:) rozpoczęłam czytanie Twego bloga i cóż...oderwać się trudno..pomysły-owszem-posolone ale najpierw sercem,ciepłem i twórczością osłodzone...pozdrawiam,dziękując za posoloną ucztę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatni przeglądanie Twojego bloga stało sie moim nałogiem. Cuda tworzysz. Ja też wzięłam się za zwykłe wycinane foremką formy ale przeraża mnie koszt energii poniewaz suszę w piekarniku ele. Zastanawiam się czy masa musi być taka całkiem biała bez widocznej wilgoci? Skąd wiesz, że wystarczy już suszenia?

      Usuń
    2. Droga A. Ślicznie Ci dziękuję za tak milutkie słowa :)
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
    3. Mika, dziękuję, jest mi bardzo miło :)
      Ja również mam piekarnik elektryczny, nie używam go do suszenia kilku ozdóbek. Jeżeli lepię to dużo, żeby wykorzystać całą przestrzeń i wtedy nie jest to duży wydatek. Pożyczyłam do babuni blachę, kolejną dostałam i w ten sposób piekarnik pracuje zapełniony po brzegi :)
      Najlepiej gdy masa suszy się długo i jest zarumieniona, wtedy mamy pewność, że jest wysuszona. Ja nie rumienię masy, ponieważ lubię naturalny kolor. Jeżeli widać jeszcze mokre plamki to znak, że potrzebuje czasu na doschnięcie. Nie wysuszona masa nawet gdy jest pomalowana i polakierowana rozpadnie się.
      Na małych masosolnych ozdobach od razu widać czy są suche, zmieniają kolor, większe natomiast opukuję. Wysuszona masa wydaje "pusty" odgłos.
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  24. Jakie świetne! Oj, kusisz kobieto, kusisz!:))

    OdpowiedzUsuń
  25. piękne! lecę oglądać resztę Twoich dzieł bo trafiłam tutaj dopiero dzisiaj.. i chętnie będę Cię obserwować! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ojej :) Bałwanki są przesliczne :) Wspaniale będą prezentować się na choince :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Rozkoszne bałwanki:) I nie roztopią się:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ekstra kolory, pięknie ze sobą kontrastują :) no bałwanki cudowne

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo :)