13 września 2014

Zbuntowany aniołek

Witajcie,
ojojoj ! jak dawno mnie nie było :) mam nadzieję, że choć troszkę tęskniliście :)
Pokażę Wam dzisiaj aniołka według projektu Izy. Dostałam szkic (a nawet dwa) i dokładny opis, moim zadaniem było wylepić go z masy. Czy mi się udało? ....oceńcie sami.

Miłego oglądania.










A to ostatnie moje "dzieło", serduszkowa piniata, którą zrobiłam dla siostrzenicy na urodzinki. Dzieci bawiły się świetnie ... przez parę minut :):):)


Pozdrawiam cieplutko
Dziękuję za każde cieplutkie słowo pod poprzednim postem ♥ dziękuję, że do mnie zaglądacie ♥ chociaż niewiele się tu ostatnio dzieje :(

I na koniec dobra wiadomość, pomalutku nadrabiam wszystkie zaległości, bywam tu i tam i podziwiam :) A więc do zobaczenia na Waszych blogach Kochane :)

1 września 2014

Maleństwa

Witam wrześniowo,
naczekały się maleństwa na swój czas na blogu :) ale w tej chwili wszystkie moje prace muszą czekać cierpliwie.
Potrzebowałam kilku malutkich aniołków do ozdobienia masosolnej wystawki w saloniku mojej siostry. Zakochana po uszy w lalach i aniołkach Anety (klik), postanowiłam, że ulepię calineczki inspirując się jej pracami. Wyszły cuuuuudne, kolorowe i radosne :)
Napisałam do Anety, pochwaliłam się swoimi pracami i poprosiłam o zgodę na publikację. Zawsze postępuję uczciwie i cieszę się gdy jest to doceniane. Anetko, dziękuję za wiadomość i miłe słowa :)









Aniołki w kropeczki ulepiłam parę miesięcy temu, przypomniało mi się o nich w momencie kiedy dostałam zamówienie od Asi. Poprosiła mnie o stojącego aniołka do exploding box'a, wielkość nie mogła przekraczać 5 cm :) Ulepiłam trzy rodzaje maluszków ale te podobały mi się najbardziej :)





Pozdrawiam cieplutko
Mam ogromne zaległości i bardzo tęsknię za Waszymi pracami.
Dziękuję, że zaglądacie i miło komentujecie :) zapraszam na fb, tam jestem trochę częściej. 

23 sierpnia 2014

Zamiast kwiatów, wina, kuponu lotto....

Witajcie,
zamiast kwiatów (które coraz rzadziej są wręczane ze ślubnymi życzeniami), młode pary proszą swoich gości o kupony totolotka lub wino. Wino wypite i nie ma ... na zdrowie ! :) Życzę również wygranej w totka :) Jednak zawsze możemy podarować młodej parze śliczną, ręcznie zrobioną pamiątkę, którą będą się cieszyć latami i zawsze kiedy na nią popatrzą będzie przypominała im ten wyjątkowy dzień. Nie mam na myśli tylko parek ślubnych czy też serduszek z masy, które lepię ale wystarczy chwila spędzona w internecie i wyszukamy prześliczne drewniane pudełko z imionami w którym młodzi ukryją swoje ślubne skarby. Nie kupujcie kart tuż przed ślubem z gotowymi życzeniami, zamówcie wyjątkowe, specjalnie dla Was zrobione dzieła sztuki z papierków i napiszcie parę słów, tak od serca. Kobietki, które szyją królisie, misie, podusie i inne cudeńka, zrealizują Wasz najbardziej oryginalny pomysł. A jeżeli już chcecie podarować butelkę wina to fantastycznie będzie wyglądała w ręcznie robionym koszu z papierowej wikliny. Na wyszukanie idealnej pamiątki ślubnej jest naprawdę dużo czasu. Urządźcie sobie mały spacer po świecie blogowym, gdzie rękodzieło jest lubiane i doceniane.

Najbardziej cieszy mnie fakt, że coraz częściej spotykam ludzi, którzy uwielbiają rękodzieło. Dziękuję Wam za to, że mogę tworzyć, rozwijać się i sprawiać radość dzieląc się swoją pasją.

A teraz pokażę Wam pamiątkę ślubu, którą dzisiaj wręczyła przesympatyczna Pani Milena :)









Pozdrawiam cieplutko