Na początek wytłumaczę się z (za długiej) nieobecności. Pisałam Wam już wcześniej, że będę rzadziej bywała na blogu ale nie zdawałam sobie sprawy, że aż tak mało czasu będę mogła poświęcać na lepienie, malowanie i prezentowanie Wam swoich prac. Od niedawna pracuję i bardzo się cieszę :) Wydawało mi się, że szybko sobie wszystko poukładam i będzie dobrze ale się pomyliłam. Trochę stresów, zmęczenie, obowiązki domowe, kilka minut spędzone z rodziną i ...... na moje aniołeczki nie znajdowałam nawet chwili :( Większy problem pojawił się w momencie kiedy posypały się zamówienia, nie mogę sobie pozwolić na zarywanie nocy a supermenką nie jestem. Na szczęście mam fantastycznych facetów w domu, zawsze mnie wspierali a więc podzielenie obowiązków nie było trudne :) Obawiałam się, że będę musiała zrezygnować ale w tej chwili mogę śmiało napisać, że NIE MA TAKIE OPCJI !!!
Wczoraj nie zdążyłam zrobić zdjęć ale dzisiaj już mogę się pochwalić nowymi solniaczkami.
I od razu poproszę Was o radę, napiszcie proszę, które ustka najlepiej pasują do pucołowatych buziek? czy może bez usteczek, jak myślicie?
Pozdrawiam cieplutko ♥
